Friday, January 2, 2009

znów budzę się 5 godzin później niż normalnie. nie wiem, jak wstanę w poniedziałek. nie wiem, jak zasnę w niedzielę. no ale budzę się i stwierdzam, że świat jest trochę do niczego. nie mam planów na dziś (poza wizytą w banku PKO BP w sprawie książeczki mieszkaniowej, która zajmie mi około 2óch godzin..), a w internecie nie mogę znaleźć niczego ciekawego. nikt do mnie nie pisze, nikt się mną nie interesuje, jak dotąd było mi z tym całkiem dobrze, potem mnie to wściekało, a teraz sprawia że mi się odechciewa. głupie to jest. jeszcze mam siedzieć i czekać na hydraulika, który zamieni moje małe pokojowe iglo w saunę. i wkurza mnie to. chyba poczytam.

No comments:

Post a Comment