Sunday, January 4, 2009

i oczywiście poszłam z powrotem spać przekonując się jak zwykle tym samym, nie do zbicia, argumentem, że mi się należy trochę odpoczynku w ostatni taki dzień. potem jeszcze poszłam do Empiku wydać kolejne pieniądze z mej przyszłej pensji, znów przekonując się, że należy mi się, że powinnam się ukulturalniać oraz odpracować wszystkie te ściągnięte nielegalnie filmy. Kupiłam "Marię Antoninę" i "Once". I książkę Sue Townsed "Number 10". Zaraz będę brać mój APAP Night i iść spać z książką i BS. Mam nadzieję, że jutro wstanę.

Poza tym chciałabym kiedyś wyjechać jeszcze. I mieć ciekawsze życie. Żałuję, że przez te piewrsze miesiące pracy nie oszczędzałam na jakąś podróż właśnie i że teraz nie pojechałam. następny czas wolny za wiele miesięcy. ale mam nadzieję, że tym razem będę miała jakiś plan!

pora się pakować. do pracy. eh

No comments:

Post a Comment